Historia „Małej czarnej” 72

Najmodniejsza sukienka, o której każdy słyszał, a wiele kobiet nie wyobraża sobie swojej garderoby bez niej. „Mała czarna” jest typowo wieczorową lub koktajlową sukienką o prostym kroju i krótkiej długości. Sławniejszą od klasycznej kreacji, jest tylko jej autorka – francuska projektantka Coco Chanel. Według jej założeń sukienka ta miała być uniwersalna, niedroga i powszechnie dostępna. „Little black dress” stała się ikoną modowej popkultury i już na zawsze weszła do kanonu piękna i eleganckiego szyku.

Little black dress

Fenomen „małej czarnej” sprawił, że wiele kobiet na całym świecie postanowiło uzupełnić garderobę o ten kultowy strój. Sukienka ta jest prosta i elegancka oraz stanowi bazę dla wielu stylizacji. Dzięki umiejętnemu dopieszczaniu jej przez modne dodatki, możemy wyczarować z „małej czarnej” kreację na wiele różnych okazji. Ubierzesz ją zarówno na eleganckie spotkanie biznesowe oraz romantyczną randkę w parku.

Lata 20 – moda kobieca

Ponad sto lat temu, kolor czarny uważany był wciąż za odcień związany z żałobą, a noszenie go w innych okolicznościach było dla wielu nieprzyzwoite. Wdowy musiały nosić czerń z pokorą, a dekorowanie stroju koronką, ciemną biżuterią lub haftami było dozwolone dopiero pod koniec dwuletniej żałoby.

Jednak w połowie lat 20. XX wieku na modową scenę wkracza Gabriella „Coco” Chanel. Na łamach amerykańskiego „Vogue” opublikowano rycinę Chanel w prostej, czarnej sukience. Jej długość sięgała do łydki i ozdobiona była tylko kilkoma ukośnymi liniami. Czasopismo modowe nadało nazwę sukience „Ford”. Miało ono nawiązywać do Model–T zaprojektowanego przez Henry’ego Forda – szeroko dostępny i w jednym kolorze.

Moda kobieca lata 30

Kolejne lata sprawiły, że „little black dress” zyskiwała coraz większą popularność. Stała się symbolem Wielkiego Kryzysu nie tylko ze względów ekonomicznych, ale dlatego, że na każdej kobiecie prezentowała się stylowo i elegancko. Na popularyzację „małej czarnej” miał również ogromny wpływ Hollywood. Filmy w technikolorze sprawiły, że reżyserzy mogli na niej polegać w procesie koloryzacji. Pod koniec lat 30, kiedy II wojna światowa kazała mężczyzną ruszyć na front, czarna sukienka stała się uniformem dla wielu kobiet. Zastępowały one mężczyzn na stanowiskach robotniczych, a elegancka i prosta sukienka pozwała im zachować kobiecy wdzięk nawet w tak ciężkich czasach.

Moda damska lata 50

Ciężkie czasy II wojny światowej sprawiły, że swego rodzaju seksualny konserwatyzm, który pojawił się na początku lat 50, nadał „małej czarnej” całkiem nowego charakteru. Stała się ona symbolem femme fatale, która w sukience typu halter (wiązanie na szyi i odkryte plecy) wodziły za nos wielu mężczyzn. Była to kreacja kontrowersyjna, mocno różniąca się od zabudowanego stroju gospodyń domowych. Wraz z upływem czasu, na rynku pojawiają się tkaniny syntetyczne, dzięki którym kobiety w różnych rozmiarach, mogą pozwolić sobie na zakup kultowej już kreacji.

Moda damska lata 60

Kolejne lata sprawiły, że „little black dress” ewoluowała i z eleganckiej, wieczorowej kreacji zmieniła się w ekstrawagancką mini. Młode kobiety coraz chętniej decydowały się na krótsze kroje z rozporkiem lub przeźroczystymi wstawkami. Kobiety wolące bardziej klasyczne kroje preferowały suknie w stylu Huberta de Givenchy. Jego kreacja stała się symbolem eleganckiej kobiety, dzięki „Śniadaniu u Tiffaniego”, gdzie główną rolę odgrywała Audrey Hepburn.

Moda damska lata 80

Mimo upływającego czasu, mała czarna nadal była w modzie, jednak wielu projektantów zdecydowało się na jej urozmaicenie. Zaczęto dodawać szerokie ramiona lub baskinki. W następnej dekadzie „mała czarna” coraz częściej prezentowana była w towarzystwie glanów lub sandałek. Szalone lata 90 zepchnęły czerń na dalszy tor, jednak wciąż wiele eleganckich kobiet uznawało małą czarną jako kultowy element garderoby.

Obecnie powstała niezliczona liczba wariacji na temat „małej czarnej”. Niezależnie od tego, czy wolimy zalotne mini, czy klasyczne, proste sukienki do łydki – sukienki te można znaleźć w dowolnym kroju i rozmiarze. Jeśli jeszcze nie masz w swojej szafie „little black dress” nie zwlekaj i wybierz idealnie pasujący do Ciebie fason.

Poprzedni artykułNastepny artykuł